Zadbaj o siebie latem

90 dni do sezonu bikini, potem 60 i 30, aż wreszcie – jest! Wyczekany urlop lada moment, a Ty nie zdążyłaś dołączyć do żadnego z wyzwań, które miało zapewnić Ci ciało bogini? Na to, aby zadbać o siebie nigdy nie jest za późno. Pomyśl, że jeśli wprowadzisz nowe nawyki i będziesz konsekwentna, przywitasz nowy rok w wyśmienitej formie!

Peeling to najlepszy wstęp do każdej kosmetycznej kuracji, nie tylko w gabinecie kosmetycznym. Złuszczona skóra ładniej wygląda i łatwiej wchłania aktywne składniki kosmetyków. Peeling uruchamia procesy regeneracyjne w naskórku i zmniejsza niedoskonałości: od bladości ciała po przebarwienia, a nawet rozstępy.

Do domowego złuszczania wystarczy peeling solny, cukrowy lub ze zmielonymi ziarenkami (np. maku lub kawy). Wykonasz go sama, dodając wymienione składniki do ulubionej oliwki lub olejku. Można też sięgnąć po gotowy kosmetyk złuszczający. By poczuć różnicę, rób peeling ciała przez kilka tygodni, co 3-4 dni.

Nawilżaj bez umiaru

Sucha skóra woła pić, ale zwykłe mleczko lub balsam to może być dla niej za mało. Lepiej sięgnąć po masło do ciała lub balsam regenerujący.  Dobrze, gdy zawierają olejki i wyciągi roślinne, ceramidy, mocznik, skwalen i witaminę E.

Stosuj je dwa razy dziennie (na noc aplikuj bogatszy preparat odmładzający ze składnikami aktywnymi). Nakładaj go hojnie, grubą warstwą. Wieczorem możesz też stosować naturalne olejki nawilżające, które redukują uczucie napięcia. Wcieraj je zwłaszcza w łydki, kolana i łokcie, czyli tam, gdzie naskórek jest grubszy i twardszy.

Dietą w cellulit

Cellulit tworzy połączenie toksyn, wody i tłuszczu, a w zależności od tego, która z tych substancji przeważa w tkance mówimy o cellulicie wodnym lub tłuszczowym. Najnowsze badania dowiodły, że na jego powstawanie oprócz genów największy wpływ ma… dieta. Jeśli jemy dużo żywności bogatej w konserwanty, składniki chemiczne, cukier nasza flora bakteryjna nie nadąża z neutralizowaniem powstających toksyn. A „dokarmiane” w te sposób grzyby Candida, namnażają się w szybkim tempie. Małą ilość toksyn organizm może usunąć w trakcie ruchu i wysiłku fizycznego. Jednak jeśli dochodzi do zaburzenia równowagi flory jelitowej, toksyny nie są odprowadzane, a wręcz będą wchłaniane przez ścianki jelitowe do obiegu krwi co ma wpływ m.in. na rozwój alergii, zaburzenia przemiany materii, cukrzycę, miażdżycę, choroby nowotworowe. Organizm jest „mądry” i nadmiaru toksyn nie umieszcza np. w narządach wewnętrznych, tylko wypycha je tam gdzie najmniej zagrażają zdrowiu – do tkanki łącznej, a cellulit jest tylko estetyczną wizytówką zaburzeń, które powstają wewnątrz organizmu. Zatem kluczem do jego pozbycia się jest dieta, która przyspieszy metabolizm i ułatwi pozbywanie się toksyn. Usuń z jadłospisu żywność przetworzoną, unikaj tłuszczu, alkoholu, cukru (także w naturalnej postaci czyli miodu, owoców, zwłaszcza suszonych) i glutenu, którymi karmią się grzyby Candida, niszczące „dobre” bakterie w przewodzie pokarmowym. Ogranicz spożywanie soli –szczególnie, jeśli masz tendencję do zatrzymywania wody. Jedz za to jak najwięcej warzyw i produktów bogatych w błonnik pokarmowy, sporo białka, które jest głównym składnikiem włókien kolagenowych. Staraj się też pić ok. 2 litrów wody dziennie, aby wypłukiwać toksyny z organizmu. Odchudzanie last minute jest dobrym pomysłem, kiedy mamy do zrzucenia 2-3 kilogramy, ale nie jest to sposób na pozbycie się nadwagi. Szybka utrata nadprogramowych kilogramów owocuje zazwyczaj osłabieniem organizmu wyjałowieniem go, a ostatecznie efektem jo jo. Dbajmy więc o to być mieć wymarzone ciało, ale… z głową.

Rusz się!

Korzystny przy zwalczaniu cellulitu i wyszczuplaniu sylwetki jest też oczywiście ruch przyspieszający przemianę materii. Najlepsze są takie formy ćwiczeń, które zamiast budować masę mięśni (cellulit może być wówczas bardziej widoczny), wysmuklą je – taniec, pływanie, pilates, tai-chi, jazda na rowerze, spacery, a nawet ćwiczenia oddechowe, bo dostarczają tlen do komórek, ułatwiając spalanie tłuszczu i pozbywanie się toksyn.

Fot. Unsplash