Uporaj się z chrapaniem

Wbrew pozorom, to nie tylko zabawne lub męczące dla otoczenia dźwięki. Chrobotanie, świsty i jakby… zaciąganie się oddechem to zwiastun pogorszenia się stanu zdrowia chrapiącego. Uczucie ciągłego niewyspania, braku energii, niedotlenienie organizmu, bezdech senny, ale też nadciśnienie tętnicze i przerost prawej komory serca to częste konsekwencje nieleczenia chrapania. Podpowiadamy, jak pozbyć się tego problemu.

Nieleczone chrapanie jest groźne dla zdrowia fizycznego, a także pogarsza relacje między cierpiącym na nie pacjentem a członkami jego rodziny. Partner osoby chrapiącej bywa równie niewyspany co ona sama, a to może prowadzić do powstania frustracji w związku.

Skąd bierze się chrapanie?

Człowiek śpiący w pozycji na wznak, ma cofnięty język i uchylone usta. Powoduje to zwężenie kanału gardła i noso-gardła, przez co powietrze z trudem przeciska się do płuc. To dlatego chrapiący wydaje z siebie tak nieprzyjemne dla otoczenia dźwięki. Chrapiący często kwestionują prawdziwość zarzutów ze strony bliskich, sami nie zawsze rejestrując te męczące dźwięki, tymczasem ich głośność może dochodzić do 70 decybeli, a to jest porównywalna moc do odgłosu młota pneumatycznego.

Chrapanie jest najczęściej występującą dolegliwością w czasie snu i jednym z najsilniejszych faktorów go zakłócających. Powoduje stałe zmęczenie u chrapiącego i niemniejsze u pozostałych domowników. Wiąże się to z powstawaniem napięć między nimi. Według statystyk, dolegliwość ta dotyczy częściej mężczyzn (około 70% populacji), co oznacza, że w Polsce chrapie 8 milionów dorosłych osób.

Niewinne chrapanie?

Jak widać nie jest ono takie niewinne… To poważny problem medyczny, znacząco przyczyniający się do pogorszenia zdrowia i komfortu życia. Poranne bóle głowy, stałe uczucie osłabienia, braku energii do wykonywania codziennych czynności, obniżona koncentracja i szybkość reagowania, gorsze zapamiętywanie, ogólne zmęczenie, przygnębienie, osłabienie libido, a nawet depresja, to następstwa nieleczonego chrapania, przed którymi przestrzegają lekarze. To nie koniec listy. Znajdują się na niej także zaburzenia w układzie oddechowo-krążeniowym (nadciśnienie tętnicze, przerost prawej komory serca). Lekceważenie chrapania może zaowocować również innymi poważnymi chorobami, szczególnie, jeśli pacjent cierpi na chwilowe przerwy w oddychaniu, które świadczą o bezdechu śródsennym.

Jak można sobie pomóc?

Przede wszystkim nie bagatelizując problemu i poddają się diagnostyce w ośrodkach leczenia bezdechu, jeżeli ten występuje. Istnieje wiele doraźnych metod niwelujących chrapanie, jak spreje dostępne w aptekach, czy polecane przez zwolenników medycyny alternatywnej zioła. Także sposób, który jest obiektem żartów na temat chrapiących, w postaci piłeczki ping-pongowej wszytej w piżamę, aby uniemożliwić chrapiącemu leżenie na plecach, sprawdza się na krótką metę.

Najskuteczniejsze jednak jest pozbycie się przyczyn problemu. Operacja likwidująca chrapanie, a także metody takie, jak zabieg z użyciem bipolarnej elektrody pozwalają na uporanie się z tą przykra dolegliwością. Więcej o metodach leczenia chrapania i sposobach ich finansowania dowiesz się tutaj.

 

fot: unsplash